Mercedes ponownie potwierdził swoją moc i sięgnął po drugi dublet w sezonie 2026. Rywalizacja na torze w Szanghaju padła łupem Kimiego Antonellego. Dla Włocha była to premierowa wygrana w F1. Podium uzupełnił Lewis Hamilton, dla którego było to pierwsze podium wywalczone w barwach Ferrari. Całe zmagania stały pod znakiem sporych problemów technicznych, przez jakie aż czterech kierowców nie wzięło w nich udziału, włączając w to obu przedstawicieli McLarena.
Po tym, jak sprinterski format weekendu wyścigowego w Chinach zapewnił sporo emocji kibicom F1, w końcu przyszła pora na główne jego danie, czyli niedzielną rywalizację. Ta naturalnie miała jednego faworyta w postaci Mercedesa, ale zważywszy na kwalifikacyjną porażkę George'a Russella, zapowiadało się na bezpośrednią walkę z Kimim Antonellim. Do tego należało pamiętać o atomowych startach duetu Ferrari, ruszającego z 2. rzędu.
Pogoda nie zgotowała żadnych niespodzianek zespołom i utrzymała się na podobnym poziomie jak w poprzednich dniach. Temperatura powietrza wynosiła 18 stopni Celsjusza, natomiast nawierzchni 24. Podmuchy wiatru kręciły się w okolicach 2 m/s.
Jeszcze przed wyjazdem na pola startowe niepokojące informacje zaczęły dochodzić z obozu McLarena. W obu samochodach wykryto usterki techniczne, przez co ściągnięto je do garażu. Późniejsze ujęcia telewizyjne wskazywały na to, że udało się naprawić te awarie, ale ostatecznie obaj nie stanęli do rywalizacji w GP Chin.
Taka sama nieprzyjemność spotkała Gabriela Bortoleto i Albona, który miał ruszać z alei serwisowej. W przypadku zawodnika Williamsa zawiódł układ hydrauliczny. Pewne kłopoty ze sterownikiem tylnego skrzydła na polach startowych zostały zauważone w bolidzie Maxa Verstappena. Red Bullowi udało się jednak rozwiązać te problemy.
Przewidywane strategie: Pirelli spodziewało się podobnej strategii jak w poprzednich latach na chińskim obiekcie, czyli jazdy na jeden pit stop z wykorzystaniem twardej mieszanki. Według obliczeń włoskiej firmy, na pierwszy przejazd lepiej było wybrać pośrednie opony.
Dobór opon na start: Spore zróżnicowanie w tej materii wystąpiło w stawce. Dość zaskakująco duet Red Bulla i Valtteri Bottas zostali wyposażeni w miękkie opony, a w twarde Nico Hulkenberg i Astona Martina, Franco Colapinto, Esteban Ocon oraz Arvid Lindblad. Reszta zawodników startowała na pośrednim ogumieniu.
START: Już na pierwszych metrach kierowcy Ferrari wykorzystali swoją przewagę i zdołali przebić się na 1. i 3. pozycję. Na prowadzeniu znalazł się Lewis Hamilton, a za nim jechali Russell, Charles Leclerc oraz Kimi Antonelii. Podobnie jak w sprincie, słaby start zaliczył Verstappen, który wypadł z czołowej dziesiątki. Z tyłu stawki obrócił się Sergio Perez po tym, jak dotknął auta Valtteriego Bottasa.
Do twardej rywalizacji doszło między Oliverem Bearmanem a Isackiem Hadjarem przed wyjściem na długą prostą, która skończyła się obrotem tego drugiego i wezwaniem do boksu. Brytyjczyk musiał z kolei salwować się ucieczką poza tor. Dzięki temu najwięcej pozycji zyskali Colapinto i Liam Lawson, którzy wylądowali odpowiednio na miejscach 6-7. Na 5. jechał Pierre Gasly.
2./3./4./5. okrążenie: Antonelli oraz Russell nie mieli większych trudności z wyprzedzeniem swoich rywali z Maranello, przebijając się na dwie czołowe lokaty. Do pierwszej dziesiątki powrócił za to Verstappen. Na kolejnym kółku próbował zaatakować w "jedynce" Lindblada, ale problemy z prowadzeniem bolidu RB22 sprawiły, że wyjechał poza tor.
10./11. okrążenie: Zaczęły się pierwsze zjazdy do alei serwisowej. Aby uniknąć bezpośredniej walki między swoimi kierowcami, Racing Bulls ściągnęło Lawsona. U mechaników wizytę odhaczył też Verstappen. Dwójka ta miała jednak sporego pecha z timingiem tych zjazdów, ponieważ chwilę później na arenę zmagań wyjechał samochód bezpieczeństwa.
Było to spowodowane zatrzymaniem się Lance'a Strolla w okolicach pierwszego zakrętu. Neutralizację do zawitania w boksie wykorzystała m.in. czołowa czwórka, dzięki czemu doszło do sporych przetasowań. Wprawdzie Antonelli utrzymał prowadzenie, aczkolwiek za nim znaleźli się Colapinto i Ocon, którzy pozostali na torze. Lindblad przedzielał natomiast przedstawicieli Ferrari.
14./15. okrążenie: Po restarcie od razu doszło do pojedynku między Colapinto a Bearmanem, ale nie doszło do zamiany pozycji między tą dwójką. Russella wyprzedził za to Hamilton. Leclerc szybko uporał się z kolei z Lindbladem.
15./16. okrążenie: Na kolejnym kółku Hamilton poradził sobie z kierowcami Alpine i Haasa, po czym zaczął gonić Antonellego. Leclerc natomiast wyprzedził Russella, a Brytyjczyk zgłosił przez radio brak przyczepności. Przed 17. kółkiem sytuacja w czołowej czwórce się ustabilizowała, a Antonelli przewodził stawce przed Hamiltonem, Leclerkiem i Russellem.
19./20./21./22. okrążenie: Do bardzo intensywnych batalii dochodziło na miejscach 5-9, w których uczestniczyli reprezentanci Alpine, Haasa oraz Verstappen. Dopiero po kilku próbach ataków na czoło tej grupy udało się wysforować Bearmanowi i Verstappenowi, a z Gasly'm zaczął walczyć jeszcze Hulkenberg.
24./25. okrążenie: Antonelli odskoczył swoim najbliższym rywalom, którzy zaczęli pojedynkować się między sobą. Najpierw w nawrocie Leclerc wyprzedził Hamiltona. Siedmiokrotny mistrz świata próbował odzyskać tę pozycję w "jedynce", ale zamiast tego już w "szóstce" musiał bronić się przed Russellem.
26./27./28. okrążenie: Hamilton próbował jeszcze kilkukrotnie atakować Leclerca, aż w końcu wykorzystał to Russell, który wyprzedził go na długiej prostej. W międzyczasie w nawrocie obrócił się Lindblad, przez co pojawiła się chwilowa żółta flaga.
29. okrążenie: Russell uporał się też z Leclerkiem na długiej prostej.
33./34. okrążenie: W tzw. ślimaku doszło do kolizji między Oconem a Colapinto, który właśnie wyjeżdżał z alei serwisowej. Poskutkowało to uszkodzeniem lewej części samochodu Haasa. W międzyczasie kierowcy Mercedesa odskoczyli kolegom z Ferrari, przy czym sam Antonelli nad Russellem miał 7 sekund przewagi. Aston Martin wycofał natomiast z rywalizacji Fernando Alonso.
36. okrążenie Kolejna odsłona bratobójczego pojedynku duetu Ferrari. Tym razem to Hamilton wyprzedził Leclerca w pierwszym zakręcie. Sędziowie poinformowali o karze 10 sekund dla Ocona za ww. kolizję z Colapinto.
39./40. okrążenie: Leclerc wyprzedził chwilowo Hamiltona w nawrocie, ale szybko stracił tę pozycję w czasie batalii, do jakiej doszło później w tzw. ślimaku.
46. okrążenie: Problemy techniczne tym razem napotkały Verstappena. Okazały się one na tyle poważne, że Red Bull poinformował go o wycofaniu się z rywalizacji i dojechaniu do alei serwisowej.
50. okrążenie: Sytuacja w czołówce znacząco się ugruntowała. Russell tracił do Antonellego ponad 9 sekund, a Leclerc do Hamiltona ponad 3.
53. okrążenie: Mała przygoda spotkała Antonellego, który przyblokował prawe przednie koło na hamowaniu do nawrotu i znalazł się chwilowo poza torem.
META: Antonelli dowiózł do mety pierwsze zwycięstwo w swojej karierze, zostając 2. najmłodszym zwycięzcą wyścigu F1 w historii. Kolejny dublet dla Mercedesa przypieczętował Russell. Czołową trójkę uzupełnił Hamilton, dla którego było to pierwsze podium od GP Las Vegas 2024.
Na kolejnych miejscach uplasowali się Leclerc i Bearman, który znowu okazał się zdecydowanie najlepszy w środku stawki. Po podwójne punkty w końcu sięgnęło Alpine, a swoje oczka zdobyli też Lawson, Hadjar oraz Sainz. Dzięki rezultatowi Hiszpana Williams otworzył tegoroczne konto punktowe.
© Pirelli


15.03.2026 09:53 zmodyfikowany
7
16
Skoro najciekawszym momentem Formuly 1 jest pojedynek dwóch kierowców z jednego zespołu, to chyba najlepiej pokazuje, jak „emocjonujący” jest ten nowy format.
15.03.2026 10:35
13
6
@kiwiknick
Zawsze to lepsze niż pojedynek Verstappena z samym sobą.
15.03.2026 10:46
11
12
@sliwa007 Bolidu nie ma to i Verstappena nie ma.
15.03.2026 18:09
2
0
@carrera 2013 Zespół przechodzi restrukturyzację podobną do Benettona w latach 90-tych. Przynajmniej ten przypadek mi tu najbardziej pasuje. Działy odpowiedzialne za silniki, osiągi, aerodynamikę - to wszystko zaczyna na nowo funkcjonować w nowej erze. Jest jedna różnica - pozostał główny kierowca a w przypadku Benettona, Schumacher odszedł wtedy z zespołu wraz z kluczowymi osobami w zespole do Ferrari za ogromne pieniądze. Po kilku latach przyszedł wymierny efekt tamtych decyzji. Wracając do Benettona...gdy został przejęty przez Renault to niedługo potem także i ten zespół odniósł sukces. Tu został Verstappen bo może chciał spróbować tego wyzwania, z resztą pieniądze tu też mają duże znaczenie. Czekam na spokojnie na to , jak potoczą się losy tego projektu. Cały czas nurtuje mnie też kwestia formy Aston'a. Tam też miało być coś wielkiego a zaliczają najgorszy początek sezonu w swojej historii.
15.03.2026 20:10
0
@pjc ciekawe przemyślenia. Zaryzykowałbym stwierdzenie, że został tylko podstawowy kierowca. Reszta się zmieniła w każdym aspekcie.
15.03.2026 11:31
7
8
@sliwa007 jeżeli uważasz, że w poprzednim sezonie Max walczył z samym sobą, to nie mam nic do dodania.
15.03.2026 11:42
4
3
@kiwiknick
A kto tu mówi o poprzednim sezonie?
15.03.2026 11:50 zmodyfikowany
2
3
@sliwa007 a czy ja wspomniałem co o innych sezonach albo o Maxie?Maiałem nadzieję, że po zmianie przepisów będzie ciaśnej w czołówce. Widocznie lubisz dominację jedngo kierowcy albo teamu.
15.03.2026 12:02
6
2
@kiwiknick
Dominacje wpisane są w DNA F1, nie mamy na to większego wpływu. Natomiast różnica pomiędzy dominacją Mercedesa, McLarena czy nawet Ferrari a dominacją Red Bulla jest taka, że tam jeżdzi po dwóch kierowców a w Red Bullu jeden + kelner. Jeśli mam do wyboru walkę o tytuł dwóch kierowców albo jednego to wybór jest prosty.
Zresztą póki co to wstrzymajmy się z tą dominacją Mercedesa w obecnym sezonie, bo jest za wcześnie na takie wnioski.15.03.2026 12:29
4
1
@sliwa007
Ferrari za czasów Schumachera też miało podział pierwszy kierowca i "kelner".
15.03.2026 18:24
1
0
@ryan27 nie pomijając też przypadku Benettona jeżeli chodzi o Schumacher a.
15.03.2026 12:54
3
2
@sliwa007 Botas był kelnerem Hamiltona :-)
15.03.2026 15:17
4
0
@kiwiknick Valteri potrafił mu dołożyć i w kwalifikacjach i od czasu do czasu w wyścigu
15.03.2026 17:14
0
1
@Lulu znałem kelnera co też potrafił czasem dołżyć:-)
15.03.2026 16:12
3
0
@kiwiknick Od kiedy oglądasz F1 skoro byłeś tak naiwny i nieświadomy, że zmiany przepisów wyrównują stawkę? Każdy sezon z nowymi przepisami rozdziera stawkę, to kolejne sezony równają stawkę.
Skończ więc wypisywać debilizmy, bo jakoś nie widziałem byś narzekał na zmianę przepisów w 2922 roku gdy Maxio dominował. Nie widziałem by przeszkadzała Ci dominacja jednego kierowcy w F1 w sezonach 22/23/24.
Teraz gdy nie wygrywa ten komu kibicujesz nagle Ci wszystko przeszkadza. Dostrzegasz swój fałsz i obłudę czy to też będziesz zakłamywać?
15.03.2026 16:12
3
0
@kiwiknick no tak, lepsza była procesja w ubiegłorocznej formule
15.03.2026 09:55
13
0
Świetny wyścig Mercedesa. Antonelli dał radę. Radość i łzy. Brawo. A mówili, że nie nadaje się do Mercrdesa.
15.03.2026 09:56
4
13
Nuda......
15.03.2026 10:02
7
4
@Maximus2
E tam! Fajnie było za plecami wielkiej czwórki. Tylko realizator niewiele pokazywał
15.03.2026 11:38
1
0
@bezblub Niestety tylko przez jakoś 20-30 okrążeń od restartu
15.03.2026 16:13
2
0
@Maximus2 Nudą bo nie wygrywa ten komu kibicujesz?
15.03.2026 10:01
12
7
Piękna F1, jakby nie ten Merc. Ferrari ma kapitalne starty brakuje tempa samochodu. Katastrofa Mclarena, Max upadek mistrza, weryfikacja trwa🙂 Hadjar dobrze jeździ. Alpine lider środka stawki.
15.03.2026 11:05
6
6
@Litwak Mógłbyś zdradzić jakimi kryteriami oceniasz weryfikacje Maxa ?
15.03.2026 16:14
1
0
@Litwak A w czym Ci Mercedes przeszkadza? W tym że im nie kibicujesz?
15.03.2026 19:44
2
0
@EnderWiggin wolałbym Ferrari dawno nie było mistrzostwa dla czerwonych, Merc jest spoko
15.03.2026 10:02 zmodyfikowany
1
7
komentarz usunięty
15.03.2026 10:20
1
7
@AntyFanMclaren Ale mistrzem może być tylko jeden. Włoch. Czemu?
1. Większa sympatia Niemców do Włochów niż Brytoli.
2. Młody Antonelli jest bardziej medialny niż nieco sztywnawy Russell.
3. Włoch będzie się lepiej sprzedawał komercyjnie. A akcjonariusze stajni wyścigowej Mercedesa potrzebują dywidendy na zakup kolejnego teamu.
Dlatego już niedługo podczas pit-stopu nie odkręci się koło w bolidzie Russella... A sam bolid straci moc
Obstawiłem już wcześniej u buka mistrza dla Antonellego.
15.03.2026 10:04
5
20
To co zobaczyłem w dwóch pierwszych wyścigach sezonu 2026... serio co oni zrobili z tą F1? Naprawdę, jak można było tak zepsuć ten sport? Jakieś nowe wymysły które sprawiają że liczy się tylko najszybszy bolid a umiejętności kierowców schodzą na drugi plan...
Mercedes ma najszybszy i najlepiej zrobiony bolid pod nowe regulacje i w dwóch pierwszych wyścigach sezonu mają dwa dublety. Nawet Antonelli dzisiaj wygrał a Hamilton pierwszy raz w barwach Ferrari zdobył podium. Bolidy Mercedesa są tak dobrze dopasowane do tych nowych zasad że nawet kierowcy bez wielkich umiejętności mogą zdobyć podium.
Verstappen, jeden z najlepszych kierowców w historii F1 ani w Australii ani w Chinach nie był w stanie ich dogonić bo nie miał najlepszego bolidu ani dobrze przygotowanego pod te nowe regulacje. Mimo to nawet z tak słabym samochodem jest w stanie walczyć o P5, P6, nawet dzisiaj do momentu awarii. I to tylko pokazuje jak niesamowitym jest kierowcą skoro nawet w takiej głupocie którą wymyślili potrafi osiągnąć coś niemożliwego.
No niestety, F1 w sezonie 2026 naprawdę zaczęła się sypać przez te wszystkie dziwne wymysły
F1 [*]
1950 - 2026
Speed and glory gone to soon!
15.03.2026 10:10
15
2
@Thanos
Zdaje się ekspercie z kanapy, że w ubiegłym roku wysyłałeś Hamiltona na emeryturę . A tu proszę psikus dla takich znafcuf jak Ty , Belzebub czy Aeromis vel ojciec3d.
Verstappena tak nie gloryfikuj, bo nie robił nic nadzwyczajnego. Pod nieobecność McLarena jechał na należnej mu pozycji wynikającej z obecnego układu sił.
15.03.2026 10:42
1
8
@Danielson92 Doprawdy fascynujące że walkę o przetrwanie w bolidzie który nie domaga nazywasz "nic nadzwyczajnego". Lewis na podium to zasługa świetnego Ferrari ale Antonelli wygrywający w Mercedesie tylko potwierdza moją tezę: to znowu era bolidów w których kierowca jest tylko dodatkiem do mapowania silnika.
Zobaczymy czy będziesz tak samo pewny swego jak inne ekipy w końcu skopiują ten ich "magiczny" patent na MGU-K.
15.03.2026 11:04
7
1
@Thanos
Ale tym bolidem, który nie domaga to Hadjar jakoś strasznie nie odstaje od tego Maxa. Porównując do poprzednich partnerów Holendra to Francuz robi dobrą robotę. Widzisz każdego tutaj posądzasz, że osiąga dobre wyniki tylko dzięki samochodowi. Gdyby tak Verstappen wygrywał to byś nie pisał o wyścigach inżynierów i projektantów tylko o niezwykłym talencie Maxa.
15.03.2026 11:14
2
11
@Danielson92 Czy ty porównujesz debiutanta w Red Bullu który jedzie bez presji na P8 - P10 do gościa który wyciska z tej taczki siódme poty żeby utrzymać tempo Ferrari? Hadjar jedzie solidnie bo ten bolid ma swój sufit którego nie przeskoczysz samym talentem gdy silnik "wykastrowano" przepisami. Gdyby to był wyścig kierowców a nie działów IT, Max biłby się o P1 a nie o przetrwanie przed awarią.
Tak, pisałbym o talencie gdyby wygrywał w wyrównanej stawce a nie w lidze gdzie jeden producent odjechał reszcie o lata świetlne w garażu
15.03.2026 15:24
5
1
@Thanos Lewis na podium dzięki wspaniałemu Ferrari a to dobre . A nie pokonał przypadkiem jak to w ubiegłym roku czytałem niesamowitego Leclerca . Najlepszego w całej stawce na pojedynczym okrążeniu? Nie ograł go w wyścigu? Ah tak Lewis na emeryturę. Max to jest gość, szkoda z pomarańczki nie jechały bo pewnie był by minimum 2 pozycje dalej ale jego osiągnięcia są niesamowite .
Czym różnią się osiągnięcia Maxa w bolidzie szybszym o sekundę na okrążeniu od zwycięstwa młodego Antonellego ?
15.03.2026 16:55
0
5
@Lulu Różnią się fundamentem. Dominacja Maxa w latach 2022, 2023 opierała się na mechanice i aerodynamice, na fizycznej przyczepności którą kierowca musiał wyczuć i kontrolować prawą stopą. Wtedy błąd oznaczał obrót lub wypadnięcie z toru.
Osiągnięcia Antonellego i obecnego Mercedesa to dominacja software'owa. Systemy sterujące hybrydą i momentem obrotowym w 2026 roku są tak zaawansowane że bolid sam koryguje niedoskonałości kierowcy. Fakt że 19-latek wchodzi do auta i z miejsca jedzie tempem legendy to nie dowód na jego geniusz, tylko na to, jak bardzo bolid stał się "idiotoodporny". Max musiał być panem maszyny, Antonelli jest operatorem doskonałego softu. Widzisz już różnicę między sportem a optymalizacją kodu?
15.03.2026 19:33
1
0
@Thanos Dominacja Maxa wynikała z mocy jednostki i geniuszu awrodynamicznego Newya . Bolid nie pożerał opon , prowadził się jak po szynach kiedy inni musieli cisnac do granic i albo zajeżdżali opony , albo popełniali błąd i kończyło się to różnie. Każdorazowo zmiana przepisów wymusza na kierowcach inne podejście do ścigania. Nie zmienia to faktu że za kierownicą siedzi ten sam człowiek.
Nie rozumiem co masz na myśli mówiąc że bolid sam koryguje .
15.03.2026 10:14
10
0
@Thanos Czyli w F1 bez zmian. Kolejny raz kibice wierzący w nadprzyrodzone moce jakiegoś kierowcy są brutalnie sprowadzani na ziemie.
15.03.2026 10:47 zmodyfikowany
2
10
@Robur Kotwica Jeśli wierzysz że kierowca to tylko pasażer to po co w ogóle oglądasz F1? Możemy przecież puścić same drony zaprogramowane przez inżynierów. Problem polega na tym że te nowe regulacje tak bardzo kastrują wpływ kierowcy na wynik że nawet debiutant może wejść i wygrać. To nie jest sprowadzenie kibiców na ziemię, to jest zmiana sportu w symulator lotu na autopilocie.
15.03.2026 10:14
4
5
@Thanos Chłop, co dopiero skończył wycierać łzy po poprzednim sezonie a na starcie nowego już ponownie zdążył się spłakać. Będę wyczekiwał kolejnych komentarzy wariacie ;)
15.03.2026 10:52
0
9
@NowyFormatNowyJa Spokojnie, będę tu co wyścig żeby przypominać ci że oglądasz paradę inżynierów a nie wyścigi kierowców. Ktoś w końcu musi pilnować resztek logiki w tym cyrku. Miłego oglądania walki w środku stawki! 🤗
15.03.2026 10:16 zmodyfikowany
10
0
@Thanos hola hola....Jakbyś na to nie patrzył to w F1 o to chodzi :).To nie są skoki narciarskie i indywidualna walka kierowców .Jak byś zapomniał to tu chodzi o to kto zbuduje lepszy bolid .Krótko mówiąc najszybszy na okrążeniu,a że ktoś to musi jeszcze poprowadzić to i punkty można liczyć kierowcom
15.03.2026 10:58
1
8
@jogi2 To może od razu zróbmy wyścigi autonomiczne? Po co płacić miliony kierowcom skoro według twojej logiki wystarczy zbudować szybki bolid i wsadzić tam kogokolwiek kto potrafi skręcać kierownicą? Skoro "o to w tym chodzi" to właśnie oglądamy najdroższą paradę technologiczną świata a nie wyścigi.
15.03.2026 11:07
3
1
@Thanos To może zróbmy od razu wyścigi online .Każdy takim samym samochodem 🫣🤣
Według twojej filozofii to byłoby najbardziej sprawiedliwe dla kierowców :)
15.03.2026 11:21 zmodyfikowany
0
komentarz usunięty
15.03.2026 11:22
1
5
@jogi2 Ale nie myl sprawiedliwości z konkurencyjnością. Nikt nie chce identycznych bolidów, chcemy przepisów które nie sprawiają że o tytule decyduje się w biurze projektowym w Brackley już w Nowy Rok. Skoro według ciebie kierowca to tylko dodatek do punktów to równie dobrze mogliby tam wsadzić manekiny z czujnikami a ty i tak byś klaskał, bo "najszybszy bolid wygrał"
15.03.2026 11:32 zmodyfikowany
5
0
@Thanos Ty dalej nie rozumiesz :)F1 to nie łyżwiarstwo szybkie .Tu walczą teamy o zbudowanie najszybszego bolidu.Kierowcy są dodatkiem .Dobrze jak jest taki ,że odpowiada mu sposób prowadzenia się konkretnego bolidu i potrafi ustawić go pod siebie aby wykorzystać na maksa jego atuty.
Nie zawsze to nie wystarczy aby powalczyć w czołówce .Tyle
15.03.2026 11:52
0
3
@jogi2 To ty nie rozumiesz że sprowadzając sport do poziomu "kierowca to dodatek" sam przyznajesz że równie dobrze mógłbyś oglądać wyścigi dronów albo algorytmów w chmurze.
To oczywiste że teamy budują bolid ale jeśli regulamin jest tak napisany że jeden dział silnikowy zabija rywalizację na lata to nie jest "walka teamów" tylko egzekucja. Skoro twierdzisz że kierowca ma tylko "wykorzystać atuty" maszyny to gratuluję pasji do oglądania jak software Mercedesa czy Ferrari robi 95% roboty za gościa w kokpicie.
Dla Ciebie to może być "tylko tyle" a dla mnie to śmierć ducha wyścigów gdzie o tym kto stoi na podium decyduje się w Excelu pół roku przed startem sezonu. Ciesz się tymi "ustawieniami pod siebie" bo przy obecnym tempie rozwoju AI niedługo ten twój "dodatek" w kasku w ogóle nie będzie potrzebny do kręcenia kółek.
15.03.2026 12:47
4
0
@Thanos Czyli jednak bolidy mają być identyczne😃. Bo jak nie wygra rzekomo najlepszy, ale ten rzekomo gorszy, to oznacza, że konstruktorzy namieszali. I sorawiedliwości nie ma na tym świecie😝. W sumie dyskusja siè na tym kończy. Gdyby RBR miał wspaniały bolid to sezon i zmiany konstruktorskie byłyby ok, a na końcu FIA też bez zarzutu. To mowa trawa. Każdy team zaprojektował to, co zaprojektował. Jeden lepiej inny gorze. Tyle w temaciej.
15.03.2026 13:38
0
1
@carrera 2013 Nikt nie chce identycznych bolidów, chcemy żeby różnica między nimi nie była na tyle gigantyczna by całkowicie zabijać wpływ talentu kierowcy na wynik.
Twoja logika to: "skonstruowali lepiej to wygrywają więc zamknij się". No i super tylko że w 2026 "skonstruowanie lepiej" oznacza po prostu odjechanie reszcie świata o 2 sekundy na okrążeniu dzięki jednemu patentowi na baterię. Jeśli dla ciebie to jest sport to gratuluję pasji do oglądania procesji.
Gdyby RBR odjechał tak samo, pisałbym to samo - dominacja techniczna zabijająca widowisko jest nudna niezależnie od koloru bolidu. Różnica między nami polega na tym że ja chcę widzieć wyścig ludzi a ty najwyraźniej wolisz wyścig biur projektowych. Jeśli to drugie Cię tak kręci to polecam targi technologiczne zamiast F1.
15.03.2026 20:31
0
@Thanos czyli siłą rzeczy Twój przekaz kierowany jest w kierunku ujednolicenia bolidów. A tak to nie działa i nigdy nie działało. Zespoły dostają te same warunki i zespoły projektują opierając siè o te warunki. Tego nie da się pogodzić. Taki jest sens F1 i po to ktoś dawno temu stworzył klasyfikację konstruktorów. Możesz mieć zatem żal do konstruktorów teamów, którzy sobie na tym etapie sezonu nie poradzili z zadaniem domowym. To tylko ludzie i aż ludzie. To oni tworzą te bolidy dla swoich kierowców To nie UFO z Plutona, czy Marsa. Jasne jest, że każdy by chciał rywalizacji całej stawki do poziomu 0,2 sekundy. Ale to niemożliwe. Tak działa sport motorowy, a w szczególności w F1. Rozumiem Twoje rozczarowanie, ale uważam że walczysz z wiatrakami.
15.03.2026 10:25
8
1
@Thanos
jeszcze nie wytrzeźwiałeś?
Najlepszy kierowca w galaktyce 3 bolidem w stawce nie dojezdża?, objeżdża go Lindbad w redbulu 2 kategorii. Nie ma bolidu 2 sek szybszego i lipa.
Jak tam hamilton wiesz co tam robi na emeryturze, bo nie koniecznie go obserwuje, ale pamietam jak go tam wysyłałeś?15.03.2026 11:05
0
3
@grenszuc Zamiast pytać o moją trzeźwość, spójrz może na tabelę. Lindblad jedzie w siostrzanym zespole Red Bulla który ma ten sam silnik ale inny pakiet aero, to że główny Red Bull kompletnie przestrzelił z balansem pod nowe przepisy widzi każdy kto nie ogląda wyścigów przez różowe okulary Mercedesa. Co do Hamiltona, spójrz na stratę do Antonellego. Jeśli 19 - latek w swoim drugim sezonie w F1 odjeżdża siedmiokrotnemu mistrzowi świata o pół minuty to tylko potwierdza to co napisałem - jedzie bolid a nie człowiek
15.03.2026 11:09 zmodyfikowany
4
0
@Thanos No i tak ma być .To jest F1.Czego ty nie rozumiesz ?
Od kiedy odkryłeś tą tajemną prawdę ?
15.03.2026 12:05
0
1
@jogi2 Rozumiem to od momentu w którym ty przestałeś odróżniać sport od pokazu slajdów w Power Poincie
F1 zawsze była sportem technicznym ale kiedyś to kierowca musiał tę technikę okiełznać. Dzisiaj jak sam przyznałeś, kierowca jest tylko "dodatkiem" a o wyniku decyduje to czyj dział IT lepiej skalibrował hybrydę przed startem. Skoro dla ciebie fascynujące jest oglądanie jak przewaga technologiczna zabija jakąkolwiek walkę na torze to faktycznie, mamy inną definicję "tajemnej prawdy"
Nie zdziw się tylko że za rok czy dwa trybuny będą puste bo nikt nie chce płacić za oglądanie procesji "najszybszych bolidów" w których wynik jest znany po pierwszym zakręcie. Taka to "tajemna prawda"!
15.03.2026 12:29
3
0
@Thanos Tak się znasz ,że Hamilton już podobno nie umiał jeździć :).Takie jest F1. Masz zbudowany najszybszy bolid to będziesz walczył w czołówce .Nie masz to choć byś się zes.ał nic nie zrobisz .
Nie podoba ci się to nie oglądaj .Wróć do oglądania kolarstwa
15.03.2026 12:53
0
1
@jogi2 Z braku argumentów wysyłasz mnie na kolarstwo? 🤣 To ty właśnie przyznałeś że F1 przestała być sportem pisząc że bez bolidu kierowca "choćby się zesrał, to nic nie zrobi". Skoro sam twierdzisz, że umiejętności zawodnika mają zerowe znaczenie wobec technologii to właśnie potwierdziłeś wszystko co pisałem o manekinach i Power Poincie.
Co do Hamiltona - czytaj ze zrozumieniem. Nikt nie mówi że nie umie jeździć. Tylko że w dzisiejszej F1 jego talent jest wart mniej niż aktualizacja oprogramowania w Mercedesie. Smutne, że jako "fan" cieszysz się z tego że Hamilton stał się zakładnikiem kabli i baterii.
Zostanę przy F1 żeby przypominać takim "technokratom" jak ty że kiedyś ten sport miał duszę a nie tylko dział IT i tabelki w Excelu.
Miłego oglądania procesji. Tylko nie zaśnij przy tym kolarstwie o którym tak wspominasz! 😉
15.03.2026 14:00
2
0
@Thanos
Przecież w poprzednim roku wysyłałeś Hamiltona na emeryturę . Sklerozę masz? Teraz po dwóch dobrych wyścigach już zmieniłeś zdanie chorągiewko.
15.03.2026 14:35
0
1
@Danielson92 Nadal nie łapiesz różnicy między oceną kierowcy a oceną patologii systemu.
Moje zdanie o Hamiltonie się nie zmieniło, wysyłałem go na emeryturę bo uważam że jego czas minął. To co dzieje się teraz tylko to potwierdza: wystarczyło że inżynierowie z Brackley trafili mapowaniem silnika a 19-latek w Mercedesie leje mistrza z Ferrari jak chce. Gdzie tu widzisz zmianę zdania? To tylko dowód na to co pisałem: w 2026 talent wart jest mniej niż aktualizacja oprogramowania MGU-K
15.03.2026 15:26
2
0
@Thanos
Matko jakie ty wypisujesz głupoty. W takim razie 19 latek skoro leje Hamiltona to Maxa poniża? Daj spokój . W poprzednim sezonie Hamilton był tłem Leclercka. Odstawał na każdym kroku. Teraz po dwóch wyścigach są prawie na równi. Nowe bolidy i Lewis lepiej się w to wpasował. Pewnie też miał coś do powiedzenia w projektowaniu auta. Chociaż uważam że i tak przegra Charlesem ale będzie bliżej osiągami. A Ty Thanos zmień lekarza.
15.03.2026 12:37
6
0
@Thanos
VER nie zrobił nic nadzwyczajnego. Jego miejsce do momentu awarii wynika z układu w stawce. Nie ma najlepszego bolidu ale taki Haas, Aston, Audi, Cadillac i pozostali poza czołówką również.
W obecnej F1 zawsze wygra kierowca w lepszym bolidzie za wyjątkiem nieprzewidzianych sytuacji na torze.
15.03.2026 13:29
1
3
@ryan27 Dzięki za to potwierdzenie! Skoro twierdzisz że pozycja Maxa to tylko układ stawki a zawsze wygra lepszy bolid to właśnie przybiłeś pieczątkę pod moim komentarzem. Skoro wynik jest z góry ustalony przez tabelkę w Excelu i układ sił inżynierów.to po co nam w ogóle kierowcy?
Piszesz, że Max nie zrobił nic nadzwyczajnego. No taktylko dociągnął bolid z problemami do walki o P5 podczas gdy połowa stawki w lepszych maszynach mogłaby mu czyścić kaski gdyby nie różnica w koniach mechanicznych i sofcie. Jeśli dla Ciebie F1 to sport w którym "zawsze wygra lepszy bolid" i uznajesz to za normalne to gratuluję braku ambicji jako kibic. Ja wolałbym oglądać wyścigi w których kierowca MOŻE zrobić coś nadzwyczajnego i przeskoczyć możliwości sprzętu. Ale w 2026 jak sam przyznałeś, to już tylko mrzonki.
15.03.2026 16:29
1
0
@Thanos
"Dzięki za to potwierdzenie! Skoro twierdzisz że pozycja Maxa to tylko układ stawki a zawsze wygra lepszy bolid to właśnie przybiłeś pieczątkę pod moim komentarzem."Nic nie przybijałem oO.
"Skoro wynik jest z góry ustalony przez tabelkę w Excelu i układ sił inżynierów.to po co nam w ogóle kierowcy?"
Ponieważ:
- F1 to nie wyścigi samochodów autonomicznych, ktoś te bolidy musi prowadzić:-)
- kierowca pomaga ustawić bolid na wyścig, przekazuje swoje odczucia
- dobry kierowca potrafi wykorzystać sytuacje na torze i w sprzyjających okolicznościach osiągnąć lepszy wynik niż wynikałoby to z tego na co pozwala maszyna
- dobry kierowca popełnia mniej błędów a czasy jego okrążeń są zbliżone do siebie co pozwala lepiej planować strategię wyścigu
- dobry kierowca umie dbać o opony co z kolei daje więcej opcji strategicznych
- (i wiele innych czynników)
"No taktylko dociągnął bolid z problemami do walki o P5 podczas gdy połowa stawki w lepszych maszynach mogłaby mu czyścić kaski gdyby nie różnica w koniach mechanicznych i sofcie."
Zdecydowanie VER jest lepszym kierowcą niż połowa stawki F1. Nawet bym powiedział że jest w TOP 3. Nie powiem kto jest najlpeszy itd bo tego nie wiem. Nie dostajemy wystarczająco dużo danych żeby można było obiektywnie to stwierdzić a subiektywne odczucia nie mają znaczenia bo każdy fan powie że jego zawodnik jest najlepszy.
Natomiast w tym wyścigu nie zrobił nic nadzwyczajnego. Nie dlatego że jest słaby tylko dlatego że RB ma jakieś problemy z bolidem.
"Jeśli dla Ciebie F1 to sport w którym "zawsze wygra lepszy bolid" i uznajesz to za normalne to gratuluję braku ambicji jako kibic."Nie uznaje tak. Ale kierowcy nie jadą na 100% możliwości bo muszą o wszystko dbać. O zużycie paliwa, opon, jednostki napędowej, baterii i pierdyliard innych rzeczy. W takim kierunku poszła F1, nic na to nie poradzę. Natomiast nie będę zakłamywał rzeczywistości dlatego że mi się nie podoba. Stąd moje twierdzenie że w obecnej F1 wygrywa najlepszy bolid. Odnośnie braku ambiji jako kibic - nie rozumiem tego stwierdzenia.
"Ja wolałbym oglądać wyścigi w których kierowca MOŻE zrobić coś nadzwyczajnego i przeskoczyć możliwości sprzętu. Ale w 2026 jak sam przyznałeś, to już tylko mrzonki."
O ile możliwości sprzętu nikt nigdy nie przeskoczy o tyle wolałbym oglądać wyścigi gdzie kierowca musi jechać na blisko 100% swoich możliwości...
...i dlatego czasami sobie oglądam stare wyścigi :-)
15.03.2026 13:36
1
0
@Thanos Tak sobie tłumacz .
15.03.2026 13:48
0
2
@sismondi Skoro to jedyne co masz do napisania to rozumiem że dyskusja o sporcie się skończyła a została tylko ślepa wiara w dominację technologii. No cóż, nie pozostaje mi nic innego jak życzyć miłego oglądania procesji
15.03.2026 10:08
4
1
Kimi brawo
15.03.2026 10:10
2
3
No nie ma lipy. Obecna F1 przypomina teraz trochę gry komputerowe z lat 90-tych ale przynajmniej są emocje!
15.03.2026 10:11
8
11
Największym paradoksem jest holenderski, papierowy mistrz, który niestety jest wysoko w wielu klasyfikacjach a ruszać bolidem F1 nie potrafi. Weryfikacji ciąg dalszy i tak jak pisałem po pokazie przedsezonowym byków, że mają ładne malowanie, takie w sam raz na środek stawki tak się cieszę, że miałem rację. Fenomalny pokaz jazdy Sir Lewisa z mocnym, aczkolwiek przesadnie agresywnym partnerem zespołowym i w pełni zasłużone podium - zapewne jedno z wielu w tym sezonie. Kierowcy, który jest dawno po swoim primę w porównaniu z partnerem będącym u szczytu formy! Przyjemnością jest oglądanie najlepszego, najbardziej utytułowanego kierowcy w historii. Naciskaj coraz bardziej na Mercedesa mistrzu - w końcu zaczną się gubić. To Twój rok! #44
15.03.2026 10:20
8
5
@NowyFormatNowyJa ale nudzisz bocie
15.03.2026 11:35
3
2
@NowyFormatNowyJa Wariacie! Ty mi tu piszesz o wycieraniu łez a sam stworzyłeś tu taki ołtarzyk Hamiltona że brakuje tylko świeczek i kadzidełek 😂🤣
Skoro Max to "papierowy mistrz który nie umie ruszać bolidem" to jak nazwiesz swojego idola który w barwach Ferrari właśnie dostał srogie lanie od 19 - letniego dzieciaka w Mercedesie? Sir Lewis ma pierwsze podium w barwach Ferrari, brawa dla niego ale Antonelli pokazał całemu światu że w dzisiejszej F1 wystarczy mieć przycisk "Start" w Srebrnej Strzale żeby ośmieszyć "największego w historii"
Twój problem polega na tym że tak bardzo nienawidzisz Verstappena że aż przestałeś widzieć wyścig. Max walczący o P5 tym gruzem to jedyny moment kiedy w tym sezonie widać jeszcze kierowcę a nie tylko software.
Ciesz się tym podium bo to jedyne co ci zostało, podczas gdy inżynierowie z Brackley właśnie udowadniają, że twój "mistrz" był tylko wymiennym elementem w ich maszynie do wygrywania. Miłego wyczekiwania na kolejne wygrane dzieciaka! 😉
15.03.2026 18:30
0
@Thanos w kwestii Twojej opinii co do Hamiltona to jednak się nie zgodzę. Byłem jednym z obrońców jego decyzji o przejściu do Mercedesa. Tam wtedy zbudowano model funkcjonowania zespołu, podobny do tego który stworzono w Ferrari w 1995r. Oba wspomniane projekty przyniosły sukcesy.
15.03.2026 10:12
5
3
Ferrari chyba zrobiło 50% wyprzedzeń całego wyscigu, tak to troche nudno.
15.03.2026 10:28
5
8
super ze maksio odpadl oby tak dalej .nauczy go to pokory , gratulacje dla kimiego
15.03.2026 10:33
7
2
Wbrew krytycznym głosom, wieszczącym śmierć F1 itp, całkiem dobrze się to ogląda. Myślę że z wyścigu na wyścig kierowcy coraz lepiej będą ogarniać nowe narzędzia jakie dostali.
Walka dwóch Ferrari - mistrzostwo świata. Cieszy powrót formy starego mistrza i to że garaż nie kazał im przerwać pojedynku.
Jeśli Ferrari nie zdoła dogonić Mercedesa to chociaż o tytuł powalczy dwóch zawodników. Dobre i co, ale mam nadzieję że dwa zespoły będą walczyć do końca.
@Thanos Jeremy Clarkson zapytał lata temu w wywiadzie Michaela Schumachera " I don't want to be disrespectful, but was it the car?" A 7 krotny mistrz świata uznawany za jednego z najlepszych zawodników w historii odparł "Absolutely". Odkąd sięgam pamięcią w F1 wygrywa zawodnik dysponujący najlepszym autem.
15.03.2026 11:28
3
3
@kombajn2 Tylko nie zapominaj że ten sam Michael potrafił dowieźć wynik bolidem który nie miał prawa wygrać a on budował go swoją pracą na testach. Różnica między erą Michaela a sezonem 2026 jest taka że on walczył z maszyną i rywalami. Dziś mamy walkę algorytmów o to kto lepiej zarządza energią na wyjściu z zakrętu. Wtedy bolid był narzędziem w rękach mistrza, dziś kierowca staje się operatorem systemu którego nie przeskoczy, choćby był samym Ayrtonem Senną...
15.03.2026 10:39 zmodyfikowany
0
1
komentarz usunięty
15.03.2026 10:54
4
0
Ferrari musi podrasować silnik to będą emocje. Na twardych oponach na dluzszym dystansie Mercedes im strasznie odjeżdża. Ale po pierwszych dwóch wyścigach należy pochwalić i Lewisa i Charlesa bo na ile mogą to walczą. Zobaczymy jak będzie na Suzuce, tam Ferrari powinno tracić trochę mniej. Jedno jest pewniej nudniej niż rok temu nie będzie.
15.03.2026 11:14 zmodyfikowany
1
1
Absolutnie skopana jest ta strona; reklamy przysłaniają całą treść, zamknięcie jednej / przejście do podstrony generuje kolejną reklamę. Nie sposób konsumować treści tu podawanych. Straszne to jest!
15.03.2026 11:18
0
3
Merc kolejny dublet nielegalnym bolidem. Co za emocje…
15.03.2026 12:54
1
0
@MateuszJ zdelegalizowano bolid Mercedesa na forum. Kurcze jak się o tym dowie Toto Wolf to się załamie psychicznie. Co za dramat Mercedesa ☺️☺️☺️
15.03.2026 11:24
2
3
Bardzo mnie cieszy powrót Mercedesa tam, gdzie jego miejsce.
15.03.2026 11:33
5
0
Brawo Kimi
15.03.2026 11:35
8
3
A mi się bardzo podobał wyścig. Nie rozumiem narzekania na nowe regulacje. Takiego ścigania nie widzieliśmy od dawien dawna, koło w koło, łeb w łeb. Do końca nie było wiadomo kto będzie z przodu. I to jest złe? Co złego że młody potrafi wygrać wyścig? Widocznie na to zasłużył i najważniejsze że Russel nie będzie miał tak łatwo.
Dodatkowo Mercedes nie ma wcale aż tak łatwo, kwestia czasu jak Ferrari lub Maclaren ich w końcu dogoni. Mercedes najlepiej przygotował się do tych regulacji i muszą teraz to wykorzystać. Nie zawsze musi wygrywać tylko Verstappen czy Hamilton, pora na innych.
Mam tylko nadzieję że Mercedes nie popełni tego błędu co Ferrari I nie zatrudni w przyszłym roku Maxa. Niech teraz pomęczy się w słabszym bolidzie i nabierze trochę obłudy. I co najważniejsze, że z Hadiarem nie będzie miał już tak łatwo i bardzo dobrze
15.03.2026 11:47
2
0
To nie tylko silnik....Merc zbudował arcydzieło aerodynamiczne. Zobaczcie na ich sidepody. Z wlotów powietrza wychodzą jakby mini skrzydła. Wystarczy obrócić profil i zamiast siły nośnej jak w samolocie, dostajemy siłę docisku w środku bolidu. Ot, cała filozofia
15.03.2026 15:28
1
1
@Lokowaty77 myślę że jak od czerwca stracą 20-30 km to kto wie . Może jeszcze Ferrari powalczy
15.03.2026 17:55
1
0
@Lulu Może stracą moze nie. Na chwilę obecną nie widać tego zysku w wynikach albo skutecznie tą moc ukrywają. Najważniejsze że Ferrari wreszcie odrobiło lekcję. A co do Maxa, cóż i taka lekcja pokory też mu sie należy.
15.03.2026 12:08
8
3
Thanos szkoda z Tobą dyskutować z tego co widzę. Wypisujesz idiotyzmy w niektórych wpisach. Na podsumowanie powiem tylko, że zżera Cię mega ból 4 liter, bo to nie Red Bull wygrywa i Twój pupilek Max Verstappen ma do dyspozycji dopiero 3-4 bolid w stawce i nie ma szans na wygrywanie. Gdyby to Red Bull wygrywał ba pewno nie wylewał byś tu tylu żali i frustracji. Jakoś nie pamiętam takiego mazgajenia, gdy to Verstappen miał bolid z innej galaktyki. Także nie bądź hipokrytą. Tak jak ktoś wyżej napisał nie zawsze będą wygrywali Hamilton i Verstappen. Nadchodzi czas innych , młodszych. W poprzednim sezonie wystrzelił Piastri a teraz może być pora Antonelliego a deprecjonowanie jego wyników jest żałosne. Także nie płacz więcej i nie psiocz tak, bo jeśli Max przeszedłby do Mercedesa i zaczął wygrywać z nimi to by ci to nie przeszkadzało chorągiewko.
15.03.2026 13:16
1
5
@Danielson92 Widzę że jak kończą się argumenty o technologii to w swoim stylu zaczynasz wycieczki o bólu liter i wyzywanie od fanbojów. Słabe to i przewidywalne 🤣
Nie zrozumiałeś nic z tego co napisałem. Nie psioczę na to ŻE Mercedes wygrywa tylko JAK wygrywa. Regulaminem który zamienił wyścig kierowców w wyścig działów IT.
Gdyby Max wygrywał dzisiaj z przewagą 30 sekund bo ma "magiczny guzik" od silnika to pisałbym dokładnie to samo: to nie jest sport, tylko parada.
Nazywasz mnie hipokrytą, a sam robisz dokładnie to co zarzucałeś fanom Red Bulla trzy lata temu - klaszczesz bo "twoi" odjechali reszcie o lata świetlne dzięki kablom a nie dzięki walce na torze.
Antonellego nie deprecjonuję - chłopak wykorzystuje to co dostał pod dupę ale twierdzenie że to jego "talent" robi taką różnicę a nie przewaga sprzętowa jest zwyczajnie naiwne.
Zatem zamiast analizować moją rzekomą frustrację, spójrz na tabelę i powiedz szczerze: czy naprawdę kręci cię oglądanie procesji gdzie wynik znasz już po kwalifikacjach? Bo jeśli tak to gratuluję pasji do oglądania najdroższego benchmarku procesorów na świecie. Bez odbioru!
15.03.2026 13:50
3
0
@Thanos "czy naprawdę kręci cię oglądanie procesji gdzie wynik znasz już po kwalifikacjach? "
A czy to pierwszy taki sezon gdy jakiś zespół dominuje? Mercedes też dominował przez wiele lat, Redbull, Mclaren. I co za każdym razem będziesz płakać, czy przestaniesz nagle gdy to twój ulubiony zespół zacznie dominować?
F1 to nie tylko wyścig najlepszych kierowców ale też konstruktorów. Często jest właśnie tak, że po zmianie przepisów jakiś zespół nie ma sobie równych a wręcz zawsze tak jest. Teraz jest czas Mercedesa, pozatym wyścig za Mercedesem nadal się toczy i jest jednak co oglądać.
Twoje płakanie jak to jest źle jest wręcz żałosne i słabe. Ogarnij się
15.03.2026 14:27
0
4
@Frytek Różnica między dawnymi latami a rokiem 2026 polega na skali i charakterze tej dominacji. Kiedyś dominacja Ferrari czy Red Bulla opierała się na aerodynamice i mechanice gdzie kierowca wciąż musiał to auto "ujarzmić". Dzisiaj mamy regulamin, który zamienił wyścig w paradę działów IT.
Piszesz, że zawsze tak było. Nie, nigdy wcześniej przewaga technologiczna nie była tak wykastrowana z czynnika ludzkiego. Jak chcesz się cieszyć że Mercedes odjechał reszcie o lata świetlne dzięki kablom i mapowaniu silnika to proszę bardzo ale nie nazywaj tego sportem, bo to zwykła inżynieria procesowa.
Fascynuje cię walka za Mercedesem? Super, czyli przyznajesz że walka o zwycięstwo przestała istnieć i ekscytujesz się tym kto dojedzie 40 sekund za liderem. Jeśli dla Ciebie szczytem emocji jest oglądanie najdroższego benchmarku procesorów na świecie to spoko ale oszczędź sobie tekstów o ogarniania się. Ja wymagam od F1 emocji i walki. Ty zadowalasz się tabelką w Excelu.
15.03.2026 14:50
2
0
@Thanos mnie nie cieszy że Mercedes odjechał, ale na tym polega ten sport, na przesciganiu się technologicznie. Tak było, jest i będzie, że jakiś zespół na początku sezonu odjeżdża. Trzeba przestać marudzić i czekać aż ktoś ich doścignie. Co za różnica czy odjeżdżają teraz, jak to mówisz przez kabelki czy przez podwójny dyfuzor. Hamilton z Leclerkiem pokazali ze ściganie nadal istnieje i można powiedzieć że było to lepsze ściganie niż wcześniej. Czyli jednak kierowca nadal się liczy
15.03.2026 15:07
0
3
@Frytek Porównywanie podwójnego dyfuzora do obecnych systemów hybrydowych to jak porównywanie gry w szachy do oglądania jak komputer gra sam ze sobą. Dyfuzor był elementem aerodynamicznym, brutalną fizyką którą kierowca musiał okiełznać własnym talentem i wyczuciem.
To co mamy teraz to wyścig na optymalizację. Hamilton i Leclerc nie pokazali starego dobrego ścigania tylko perfekcyjną współpracę z asystentami elektronicznymi. Systemy korygują moment obrotowy i odzyskiwanie energii tak precyzyjnie że błąd ludzki został niemal wyeliminowany.
Jak wytłumaczysz fakt że 19 - latek bez minuty doświadczenia w obecnej erze wsiada do bolidu Mercedesa i z miejsca robi wyniki na poziomie wielokrotnego mistrza świata?
15.03.2026 13:57
3
0
@Thanos
Ale kłamiesz i wypisujesz bzdury. Gdy w 23 Verstappen dominował to pisałem że takie są wyścigi i że dominację się zdarzają. Dominował Hamilton i cieszyli się jego fani. Teraz cieszą się fani Maca bo on dominuje. Ale jak twierdzisz inaczej to pokaż mi z archiwum jakiś komentarz gdy narzekałem na dominację Red Bulla. Z kolei ja też nie pamiętam z lat 22-23 żebys narzekał na dominację Maxa i jego zespołu. I tak fascynuje mnie oglądanie F1 bo lubię ten sport. Nie ma znaczenia kto dominuje . Nawet gdy dominował Verstappen którego nie znoszę to zawsze oglądałem wyścigi. Owszem póki co może i sztuczne jest to ściganie ale zobaczymy co będzie dalej. Ale zdaje się że przymusu oglądania nie ma na siłę . No i pokaż mi te moje komentarze w których narzekałem na dominację Red Bulla .
15.03.2026 14:21
1
3
@Danielson92 Nie muszę szukać twoich komentarzy bo nie o twoje upodobania tu chodzi tylko o logikę. Skoro "nie ma znaczenia kto dominuje" i oglądasz to bezkrytycznie nawet gdy jest sztuczne to po prostu masz niskie wymagania co do widowiska.
15.03.2026 14:33 zmodyfikowany
4
0
@Thanos Jak chcesz widowisko to włącz sobie WWE a F1 nie oglądaj. A tak na serio to sam się wkopales zdaniem ,,nie ma znaczenia kto dominuje" i oglądasz to bezkrytycznie . Czyli tak jak pisałem, gdyby dominował Red Bull to byś nie miał problemu zapewne. A skoro Max jest daleko od zwycięstw to Ci to przeszkadza. Zresztą nawet tutaj w komentarzach widać jak jesteś stronniczy. Nikogo nie chwalisz tylko Verstappena pod niebiosa za to, że jechał na piątym miejscu czyli pod nieobecność McLarena na takim na które aktualnie pozwala mu układ sił w forme. Nie zrobił nic nadzwyczajnego a piejesz z zachwytu. No a inni są ganieni bo jadą w sztucznym tworze wciskają przyciski i tyle. Ogarnij się trochę. Jesteś fanboyem Maxa i Red Bulla najwyraźniej.
Ps. Ciekawe czy Ci przeszkadzało, gdy Masi ,, zrobił '' sztuczne widowisko w 2021 w Abu Dhabi .
15.03.2026 14:55
0
4
@Danielson92 Wycieczka do Abu Dhabi 2021 to twoja ostatnia deska ratunku, gdy merytoryka o technologii leży i kwiczy?
Sam przyznałeś że inni kierowcy "jadą w sztucznym tworze i wciskają przyciski" To jest dokładnie to co piszę od początku. Różnica między nami polega na tym że ty to akceptujesz bo kolor bolidu na przedzie ci pasuje a ja punktuję to jako upadek sportu.
Piszesz o WWE? To jest właśnie obecna F1 z magicznymi guzikami i wynikami ustawionymi pod kable inżynierów która bardziej przypomina wyreżyserowane show niż prawdziwe wyścigi.
Co do Maxa, doceniam walkę w gorszym sprzęcie, tak samo jak doceniałem każdego kto kiedyś potrafił wycisnąć 110% z bolidu, który nie był rakietą. Alonso 2012 chociażby.
Możesz mnie nazywać fanbojem jak tak ci się podoba. Miłego oglądania tego procesora na kółkach. Ja zostaję przy swojej opinii. Bez odbioru
15.03.2026 15:15
1
0
@Thanos Prawda jest taka, że nie pasuje ci aktualna technologia, tylko to że Redbull nie wykorzystał tej technologii i stworzyli bolid środka stawki i co gorsze nie zanosi się że prędko będą w czołówce. 2sek straty nie da się ot tak odrobić. To właśnie cię nurtuje a nie w jaki sposób jeżdżą teraz bolidy. Próbujesz wszystko zwalić na przepisy a to tylko wycieranie łez bo Max ma taczkę
15.03.2026 15:31
0
3
@Frytek Piszesz o 2 sekundach straty Red Bulla no i właśnie o tym mowa! Jeśli regulamin pozwala na zbudowanie takiej przepaści za pomocą jednego algorytmu to sport umiera. Uwierz mi że gdyby RB odjechał reszcie o 2 sekundy dzięki kabelkom pisałbym to samo: to nudna procesja inżynierów a nie wyścigi.
Dalej nie odpowiedziałeś jak to możliwe że 19-letni debiutant jeździ tempem legendy F1. Rozumiem że uciekasz w analizowanie mojej psychiki zamiast dyskutować jak technologia ośmieszyła ten sport?
15.03.2026 16:04
1
0
@Thanos To może odpowiedz jakim cudem 18to latek wsiadł do zupełnie nie znanego bolidu I od razu wygrał wyścig? Zrobili to też inżynierzy, czy czysty talent. Nie bez powodu Maxa ściągnięto tak szybko do F1 i nie bez powodu Toto ściągnął Kimiego i to od razu do Merca. Talent, to jest odpowiedź. Być może właśnie ten 19to latek to przyszły mistrz jak Max. To nie byle Stroll
15.03.2026 16:30
0
3
@Frytek W 2016 roku Max musiał walczyć z autem i oponami. W 2026 Antonelli wchodzi do bolidu który ma tak doskonałe systemy korygujące i mapowania hybrydy że błąd ludzki jest niemal niemożliwy do popełnienia. To nie jest kwestia tego, czy Kimi ma talent. Może ma ogromny. Ale faktu że obecne przepisy sprawiły że ten talent waży 5% a oprogramowanie 95%.
Jeśli 19-latek bez doświadczenia w tej erze od razu kręci czasy legendy to nie jest to dowód na jego nadludzkie zdolności tylko na to jak bardzo bolid stał się środowiskiem sterylnym i łatwym do prowadzenia dla kogoś kto potrafi obsługiwać interfejs. Max w 2016 musiał być kierowcą. Antonelli w 2026 jest operatorem perfekcyjnie przygotowanego softu. Jeśli nie widzisz różnicy między walką z maszyną a byciem pasażerem technologii to faktycznie, ciesz się tym widowiskiem.
15.03.2026 15:33
2
0
@Frytek już w ubiegłym roku mówiłem że RB będzie zespołem środka stawki . Jak się komuś chce może odszukać. Ci Ci oglądają tydzień w tydzień widzieli spadek formy po odejściu Neweya i było to zauważalne gołym okiem . Wątpię by powrócili na szczyt bez niego i czołowych inżynierów którzy uciekli .
Max to świetny kierowca ale za bardzo łechtany . Gdzie nie trafi z tatusiem będą psuć środowisko
15.03.2026 15:48 zmodyfikowany
0
komentarz usunięty
15.03.2026 15:15 zmodyfikowany
2
0
@Thanos Nawet ironii nie umiesz wyłapać. To ty powtarzasz w kółko o tych przyciskach. Verstappen nie różni się niczym od innych. Też wciska te przyciski :-D Chłopie ja Ci powtarzam że dla mnie nie ma znaczenia kto dominuje. Ja kocham F1 jako sport. Przełknąłem dominację Verstappena którego nienawidzę. W tamtym okresie może kilka wyścigów opuściłem. To właśnie Ty masz problem jak widzę z tym, że to niepreferowany przez Ciebie zespół dominuje. Jak nie chcesz to nie oglądaj i tyle. Widzisz porównaj sobie ten dźwięk bolidów chociażby z początku lat 2000. Potem w zasadzie z każdą kolejną era regulacyjną było tylko gorzej. Ale jakoś ludzie ciągle to oglądają. O Abu Dhabi wspomniałem, bo tam zrobili Wam widowisko i zapewne to nie przeszkadzało , bo
15.03.2026 15:36
1
3
@Danielson92 Różnica między nami polega na tym że ty stałeś się bezkrytycznym konsumentem który przełknie wszystko co mu podadzą w tabelce Excela a ja wymagam od F1 by była sportem a nie pokazem slajdów dla programistów
"Nie chcesz, to nie oglądaj" - to twój dyżurny tekst gdy kończą się argumenty. Będę oglądał i będę punktował tę farsę bo mam do czego porównywać. Jeśli dla ciebie "kochanie F1" oznacza akceptowanie faktu że kierowca stał się operatorem interfejsu to mamy zupełnie inne definicje sportu.
A co do Abu Zabi 2021, znowu próbujesz tam uciec bo to jedyne miejsce gdzie czujesz się pewnie w pyskówkach. Ja rozmawiam o technologii 2026 która zabija widowisko tu i teraz. Ale skoro wolisz żyć przeszłością zamiast widzieć co zrobili z tym sportem to nie mam o czym z tobą gadać. Miłego oglądania procesji. Jak dla mnie koniec tematu.
15.03.2026 18:18 zmodyfikowany
0
@Thanos zgadzam się z Twoją opinią w całej rozciągłości. Jest coś takiego w tej dzisiejszej Formule 1, co starszych fanów zniechęca do oglądania. Ja jednak czekam cierpliwie na rozwój sytuacji. Jestem przekonany o tym, że wszystkie ekipy borykające się z problemami, pracują w pocie czoła aby te problemy rozwiązać. To co mnie bardzo razi, to utrata mocy u kierowcy który dopiero co wyprzedził rywala. Ale tak jak wspominałem, czekam na dalszy rozwój wypadków.
15.03.2026 19:12 zmodyfikowany
1
0
@Thanos Plują Ci w twarz a Ty mówisz, że pada deszcz. Narzekasz,płaczesz a mimo to dalej oglądasz. To tak jak byś poszedł do restauaracji zamówił danie ono Ci nie smakuje narzekasz a i tak następnym razem zamawiasz to samo. A najbardziej obłudne jest w Tobie to, że krytykujesz te bolidy, bo nie leżą one Twojemu pupilkowi z Holandii. No i wypisujesz bzdury porównując Antonelliego i Hamiltona dysponujących różnymi bolidami. Verstappena z kolei wynosisz pod niebiosa. Zarzucasz mi, że nie dyskutuje z Tobą o technologii, bo po prostu się na tym nie znam i tyle. No i widze, że w temacie Abu Dhabi nic się kompletnie nie zmieniło u kibiców Verstappena. Cały czas reakcją jest agresja . No ale to czuły punkt jest jak widać dalej.
15.03.2026 12:28
1
3
Niezły zbieg okoliczności. Pojawilo się w F1 audi ze swoimi plastikowymi samochodami i same wyścigi również stały się "plastikowe" :-)
15.03.2026 14:12
0
@ryan27 jak Audi jest plastikowe, to z czego jest ulepiony Cadilac albo Aston?:-)
15.03.2026 16:03
0
1
@kiwiknick
Chodziło mi o samochody cywilne spod stajni audi. Cadilakiem nie jeździłem a Aston jest poza moim zasięgiem finansowym :-)15.03.2026 16:09
1
0
@ryan27 przecierz kaźda marka używa tworzyw sztucznych do produkcji samochodów :))
15.03.2026 16:36
1
1
@kiwiknick
Mowi się że samochód jest plastikowy kiedy w środku masz słabej jakości wykończenie, wszystko trzeszczy skrzypi i jest nieprzyjemne w dotyku.
Akurat audi ostatnio wypusiclo nowe samochody ktore jak na pozycje marki są tandetne pod kątem wykończenia. Sama marka spadła do niższego segmentu.
Wyścigi w obecnej F1 też są sztuczne "plastikowe". Taka gra słów...
15.03.2026 12:44
2
3
Zostawcie już w spokoju Verstappena gościa już nie ma w tym sezonie . Fajnie oglądało się walkę wewnętrzna Ferrari. Żyje nadzieję że rozwiną dobrze bolid i w połowie sezonu będą walczyć koło w koło z Mercedesami, byłoby ciekawie. Ktoś wie może już w Japonii będą bliżej Mercedesa
15.03.2026 13:10
3
1
Wyścig na pewno ciekawszy niż w Australii. Największy minus to to, że czterech kierowców w ogóle nie staje na starcie z powodu awarii i to, że kilku kolejnych nie dojeżdża do mety z powodu awarii. I nie piszcie, że awarie się zdarzają bo to chyba wszyscy wiedzą. Chodzi mi o taką skalę jaką mamy teraz i licząc od testów jest to póki co normalka. I to jest właśnie wielki minus obecnych bolidów. Pewnie z czasem ekipy sobie z tym poradzą. Jak dla mnie to za dużo tych technologicznych wymysłów. Ja wolę jak to kierowcy swoimi umiejętnościami pokazują siłę bolidu. I jeszcze jedno. Proponuję co poniektórym więcej luzu i przede wszystkim szacunku do innych.
15.03.2026 13:39
2
3
Tak ma wygladac caly sezon? pffff ale emocje jak na rybach
15.03.2026 14:25
2
0
Brawo Kimi, tak jak pisałem po kwalifikacjach, że jeszcze trochę i Antonelli odstawi Rusella na boczny tor
15.03.2026 15:06
0
1
Kanapowcy chcą emocji to niech jadą na wyścig w realu a nie przed TV ;)
15.03.2026 18:17
0
@Forizoo Byłeś? Opisz, co było lepsze na żywo z trybuny a co lepsze z TV. Bo tak się zastanawiam czy jechać.
15.03.2026 15:52
0
1
gra ktoś w fanrasy f1.Jak to możliwe że najlepsi mają wszystkich kierowców z czołówki?Przecież fundusze są ograniczone.Ja mam jednego dobrego kierowcę i jeden dobry team,na resztę brak kasy
15.03.2026 18:30
2
0
Nie rozumiem zaskoczenia niektórych osób. Chyba każdy, kto ogląda dłużej F1 wie doskonale, że w tym sporcie liczy się przede wszystkim sprzęt a kierowca mimo wszystko ma drugorzędne znaczenie. I to nie jest kwestia tylko tego sezonu, tylko tak było zawsze. Russell bez jakiegokolwiek doświadczenia w Mercedesie w Grand Prix Sakhiru w 2020 roku zastąpił Hamiltona i w kwalifikacjach stracił jedynie 0,026 sekundy do Valtteriego Bottasa. Zupełnie inne regulacje ale było podobnie - doskonały bolid umożliwia walkę o zwycięstwo nawet nowemu kierowcy. Nie umniejszałbym wagi wygranej Antonelliego. Ma najszybszy bolid i to wykorzystał, miał dobre tempo, nie popełniał błędów. Tak samo jak dziesiątki razy Max startując i kończąc na P1. Zdecydowanie wolę nowe regulacje, gdzie mamy więcej manewrów wyprzedzania, a nie sztuczne czekanie na strefę DRS i słynne "DRS trains", które niszczyły całkowicie całe widowisko. Red Bull to najbardziej toksyczny zespół F1 i cieszę się, że są tam gdzie są czyli nigdzie. Bolid budowany tylko pod jednego kierowcę z zupełnym ignorowaniem drugiego. Potem taki kierowca wyrzucony z RBR i po przejściu do Toro Rosso osiągał lepsze wyniki niż w tym doskonałym Red Bull. Dlatego cieszę się, że poprzednie sezony wygrał McLaren, który traktuje kierowców jednakowo, tak samo jak Mercedes i tak samo jak Ferrari. Zapowiada się ciekawy sezon.
15.03.2026 19:31
3
0
A ja się cieszyłem, dałem nawet telewizor na maxa, jak leciał włoski hymn, bo jest fantastyczny. Mam nadzieję że będzie słyszalny częściej, niezależnie pod jaką banderą;)
Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!
zarejestruj się